Wszystkie zgromadzone dowody i fakty każą nam wierzyć, że to wydarzenie – mówiąc językiem prawniczym – ma znamiona cudu eucharystycznego – usłyszeli dziś uczestnicy konferencji prasowej, zorganizowanej w legnickim sanktuarium św. Jacka. W tej parafii, wspomniane wydarzenie miało miejsce ponad 2 lata temu. Dziś, przedstawiono
Historia cudu eucharystycznego w obecnej Ukrainie - Dubno.W materiale można zobaczyć otoczenie kościoła w 360°.Eucharistic Miracle of Dubno Ukraine 1867[Rozb
Watykan zbada sprawę domniemanego cudu w USA. Domniemany cud eucharystyczny miał się zdarzyć 5 marca podczas Mszy św. w jednym z kościołów w Stanach Zjednoczonych. Podczas rozdawania komunii św. przez świeckiego szafarza doszło do „rozmnożenia komunikantów”, co zaobserwowało wielu świadków.
W ostatnim czasie wychodzą na jaw dwa inne, niezwykłe aspekty Hostii z Buenos Aires. Dr Zugibe potwierdził, że próbka z Argentyny pochodzi dokładnie z tego samego regionu mięśnia sercowego, co Cudowna Hostia z najstarszego znanego cudu eucharystycznego we włoskim Lanciano .
Internet obiegły nieoficjalne doniesienia o możliwym kolejnym cudzie eucharystycznym, jaki miał wydarzyć się w naszym kraju. Po tym, jak proboszcz parafii w Topoli- położonej na terenie diecezji kieleckiej- włożył do vasculum znaleziony na ziemi konsekrowany komunikant- ten zmienił swoją barwę na czerwoną. Sensacyjne zdarzenie bada już władza duchowna, która odniosła się do
Proponuję, by posłuchać tej kompozycji w wykonaniu Marcela Peresa i chóru Ex Tempore. Jest to wersja pochodząca z Kodeksu Occo – holenderskiej księgi liturgicznej, która powstała na użytek amsterdamskiego sanktuarium Heilige Stede. Kościół ten zbudowano w XIV wieku, by uczcić cud eucharystyczny, który miał miejsce w Amsterdamie
Cude Eucharystyczny w Sokółce, 2008 r. Cud w Sokółce jest bardzo świeży i chyba najbardziej kojarzony przez Polaków. Ale cudów eucharystycznych w Polsce wydarzyło się co najmniej osiem! Pisze o tym portal misyjne.pl tutaj! >> Do cudu eucharystycznego w parafii św. Antoniego Padewskiego w Sokółce doszło w 2008 r.
Publicysta zauważył przy okazji, że „w ostatnich latach doszło do 4 podobnych zdarzeń: dwóch w Polsce (w 2013 w Legnicy i w 2008 w Sokółce) oraz w Argentynie (Buenos Aires – 1996) i w Meksyku (Tixtla – 2006).
Może zatem trzeba nam wrócić do myśli o tym dlaczego w Sokółce dziesięć lat temu (w wyniku zdarzeń z 12 października 2008 roku) wydarzył się Cud i zastanowić się także dlaczego pięć lat później (25 grudnia 2013 roku) historia się powtórzyła w Legnicy, w parafii p.w. św. Jacka?
Książka Cud Eucharystyczny w Legnicy autorstwa Pabis Małgorzata, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie . Przeczytaj recenzję Cud Eucharystyczny w Legnicy. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
ljku. Cuda Eucharystyczne, badane szczegółowo przez współczesną naukę [ “Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 53-56). Czym jest cud? Nie wiemy. W aspekcie “fizycznym” – może zjawiskiem zupełnie naturalnym, zgodnym z prawami, które żądzą we wszechświecie, a których na razie/nigdy nie jesteśmy w stanie “ogarnąć”. Na pewno jest interwencją Boga, który stworzył zarówno wszechświat jak i wszelkie prawa w nim rządzące. Może z nich korzystać, modyfikować lub łamać – tworząc inne. Wszelkie dyskusje i ocena cudów z poziomu nauki nie ma sensu, bo przekracza to jej obecne kompetencje. Nauka może tylko coś potwierdzić. Nie może niczego wykluczyć, bo jak udowodnić, że jakiejś rzeczywistości nie ma? Równie dobrze, przed odkryciem fal elektromagnetycznych, fizycy mogliby stwierdzić, że ich nie ma. A czy ich nie ma? Nauka może jedynie przedstawić fakty i stwierdzić, że dane zjawisko zaprzecza rachunkowi prawdopodobieństwa lub w rozumieniu współczesnej nauki, wykorzystującej dostępne instrumenty, nie da się go wyjaśnić. Czy Bóg poprzez cud łamie prawa natury wszechświata czy nie – nie jest istotne, ważne jest, że dane zdarzenie pojawia się w danym miejscu i w danej chwili, aby coś zdziałać albo coś nam powiedzieć. Jeśli są to cuda spektakularne, dotyczące szerszego grona odbiorców, to należy dokonać szczegółowych badań naukowych. Jeśli rozum potwierdzi, że dane zdarzenie zaprzecza wszelkim prawom jakie znamy, powinniśmy głęboko zastanowić się nad tym Słowem Bożym. Czy jest to Słowo, które stanowi przeciwwagę dla toczącego jak rak nasze umysły materializmowi? Czy postawienie do pionu naszego pysznego rozumu? Pan Jezus pielgrzymując po ziemi często dokonywał cudów, aby pomóc ludziom, umocnić ich wiarę, udowadniając w ten sposób, że istnieje coś więcej niż to, co można dostrzec poprzez nasze zmysły. Żebyśmy w życiu nie ulegli strachowi, bo Opatrzność czuwa nad nami i jak trzeba sięga nawet po cud! Jak to mówi filozof ks. Dariusz Oko: człowiek w oczach Boga to Kosmos i Katedra. A w naszych oczach? … Czym jest Eucharystia? Wydaje się, że każdy katolik wie. Pytanie, jak to wygląda z perespektywy teorii a jak z praktyki? Oddajmy głos ks. Mieczysławowi Piotrowski TChr, który przedstawi spojrzenie na Nią poprzez Encyklikę św. Jana Pawła – o Eucharystii (kliknij tutaj): Twoja przeglądarka nie obsługuje VIDEO. Cuda Eucharystyczne Szczególnie “ciekawe”, z punktu widzenia nauki, są Cuda Eucharystyczne. Istniejący poziom nauki umożliwia przeprowadzanie bardzo szczegółowych badań tego co jest efektem cudu. W tym obszarze nauka może być bardzo kompetentna, gdyż sprawa dotyczy biologii czyli dziedziny, w której nauka porusza się dość sprawnie. Badanie dotyczy ziemskiej materii. Pytanie czy ziemskiej?. Na pewno wyglądającej jak ziemska i posiadającą podobna strukturę. Poniżej przedstawiono tylko trzy cuda z wielu które się wydarzyły do tej pory. Takie, które zostały bardzo dokładnie przebadane przez wielu wybitnych współczesnych naukowców i które nie budzą z punktu widzenia nauki żadnych kontrowersji – są faktem: – Cud w Lanciano – Włochy (efekt zdarzenia na początku VIII stulecia) – Cud w Buenos Aires – Argentyna (efekt zdarzenia w dniu – Cud w Sokółce – Polska (efekt zdarzenia w dniu Co te cuda łączy? – Konsekrowana Hostia przeistoczyła się częściowo lub całkowicie w Ciało, a przypadku Lanciano dodatkowo wino w Krew. – Grupa krwi AB, bardzo popularna w Palestynie za czasów Jezusa. W naszych europejskich nacjach jest dosyć rzadka. Ślady grupy krwi AB na Całunie Turyńskim pokrywają się z tymi, które są na relikwii Hostii w Sokółce, Buenos Aires i fragmentu serca w Lanciano. – Fragmenty Ciała są częścią tkanki mięśniowej ludzkiego serca. – Badane fragmenty Ciała są w takim stanie, jakby przed badaniem zostały pobrane od żywego człowieka i to bez względu na upływający czas, po którym przeprowadzano badania. Cud Eucharystyczny w Lanciano Na początku VIII stulecia w kościele wówczas pod wezwaniem św. Longina, w mieście Lanciano po konsekracji nastąpiło przemienienie Hostii w Ciało a wina w Krew, która z czasem została otoczona skrzepem, wydzielając w ten sposób pięć bryłek Krwi. W 1970 r franciszkanie, którzy opiekują się Ciałem i Krwią w Lanciano, zlecili naukowe badania prof. Odoardo Linolim, wybitnemu specjaliście od anatomii histopatologii, chemii i mikroskopowych badań klinicznych, ordynatora i dyrektora Laboratorium Analiz Klinicznych i Anatomii Patologicznej w szpitalu Riuniti w Arezzo. Z konferencji ks. Mieczysława Piotrowskiego o Lanciano: Twoja przeglądarka nie obsługuje VIDEO. Wyniki badań: 18 listopada naukowiec pobrał 20mg Ciała oraz 318 mg Krwi do badań. Z końcowego raportu: ” Badanie z zastosowaniem chromatografii cienkowarstwowej na obecność hemoglobiny potwierdziło, że Krew Cudu Eucharystycznego z Lanciano jest rzeczywiście krwią. Ciało pochodzi z tkanki mięśniowej, należącej do mięśnia sercowego (śródsierdzie), na co wskazują syncytia (wielojądrowe komórki) włókien kurczliwych. Wykryto obecność naczyń tętniczych i żylnych oraz podwójną gałązkę nerwu błędnego. Ponadto odnaleziono fragmenty wsierdzia z charakterystyczną, pofałdowaną powierzchnią, jak w normalnie unaczynionym mięśniu sercowym (śródsierdziu). Test strącenia warstwowego Uhlenhutha potwierdził, że Ciało i Krew pochodzą od gatunku ludzkiego. Test na określenie grupy krwi metodą absorpcji płynu elucyjnego potwierdził, że Krew i Ciało posiadają tę samą grupę (AB). W płynie elucyjnym Krwi znaleziono frakcję białek bardzo zbliżoną do zawartości świeżej krwi …”. Reasumując: Mimo upływu lat prawdziwa ludzka krew i ludzkie ciało nie uległy rozkładowi, choć jak wykazała ekspertyza, nigdy nie były poddawane konserwacji ani działaniu jakichkolwiek środków chemicznych. Ciało i Krew wykazywały wszelkie właściwości odpowiadające próbkom pobranym od osoby żyjącej. Frakcjonowanie protein w skrzepach było normalne i zachowało procentową proporcje odpowiadająca świeżej krwi. Diagram odpowiadał krwi pobranej z ciała ludzkiego w dniu wykonywania badań. Końcowy wniosek raportu: “Wyniki badań medycznych są niepodważalne. Dziś nowoczesny sprzęt i rozległa wiedza medyczna w dziedzinie anatomii histologii dają nam pewność co do ustalonych danych w granicach nie budzących już wątpliwości. Technika na pewno będzie się zmieniać, ale osiągnięte wyniki już nie”. Dodatkowe badania: W 1976r komisja powołana przez WHO oraz komisja sanitarna ONZ w Genewie potwierdziły wszystkie wcześniejsze ustalenia prof. Odoardo. W 1981 r profesor Odoardo wykonał ekspertyzę innej próbki pobranej z Relikwii Cudu Eucharystycznego. Rezultat okazał się identyczny jak w 1971r. Cud Eucharystyczny w Buenos Aires W Buenos Aires, sprofanowaną, pobrudzoną, porzuconą Hostię włożono do naczyńka z wodą ( Przechowywano ją 8 dni (do dnia w tabernakulum (gdy nie ma cudu, po tym czasie Hostia jest już całkowicie rozpuszczona). Po tym czasie ksiądz Alejando Pezet zauważył, że się nie rozpuściła a zamieniła w krwistą substancję. Na życzenie obecnego papieża Franciszka wykonano profesjonalne zdjęcia. Po następnych 11 dniach ( wykonano kolejne zdjęcia. Porównanie zdjęć wykazało, że Hostia, która zamieniła się w zakrwawione ciało, znacznie się powiększyła. Przez kilka lat przechowywano ją w tabernakulum, aż do dnia Wówczas zgodnie z decyzją obecnego papieża Franciszka, została pobrana próbka przez dr Castanon. Wyniki badań: Próbkę przekazano naukowcom z Nowego Jorku, bez informowania o jej pochodzeniu. Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe (Więcej: kliknij tutaj), znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej (Więcej: kliknij tutaj). Posłuchajmy ks. Mieczysława Piotrowskiego o Buenos Aires: Twoja przeglądarka nie obsługuje VIDEO. Naukowiec stwierdził: “badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego sie w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. Trzeba pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło i w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało – np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej”. Oświadczył dosadnie: „Ten człowiek był torturowany”. Na pytanie jak długo białe ciałka zachowałyby swoją żywotność, gdyby się znajdowały w ludzkiej tkance, którą umieszczono w wodzie, dr Zugibe odpowiedział, że w ciągu kilku minut przestałyby istnieć. Przypomnijmy: materiał był miesiąc przechowywany w naczyniu ze zwykłą wodą, a później przez trzy lata w naczyniu z wodą destylowaną. dr Frederic Zugibe Cud Eucharystyczny w Sokółce r w kościele św. Antoniego w Sokółce ks. Jacek Ingielewicz rozdając komunie wiernym, niechcący upuścił jedną z Hostii na posadzkę. Umieścił ją w naczyniu z wodą i zamknął w sejfie znajdującym się z zakrystii. Hostia po kilku dniach powinna się rozpuścić. siostra zakrystianka Julia Dubowska, otworzyła sejf. Zobaczyła, nie rozpuszczoną Hostię, na której znajdowała się krwista substancja, ale wokół niej woda nie uległa zabarwieniu. Proboszcz ks. Stanisław Gniejdziejko, polecił poczekać kilka dni, aby zobaczyć co się stanie. Dnia Hostia była nie rozpuszczona, więc przeniesiono Ją do tabernakulum. Następnego dnia umieszczono Hostię na korporale, zgodnie z decyzją biskupa Edwarda Ozorowskiego. Z konferencji ks. Mieczysława Piotrowskiego o Sokółce: Twoja przeglądarka nie obsługuje VIDEO. Badania naukowe: Dnia z Hostii została pobrana próbka przez prof. Marię Elżbietę Sobaniec-Łotowską, patomorfolog pracownika Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku (Więcej: kliknij tutaj). Profesor zajmuje się od trzydziestu lat diagnostyką histopatologiczną i ultrastrukturalną. Ma na koncie kilkaset prac naukowych zamieszczanych w renomowanych pismach o zasięgu międzynarodowym. Jest recenzentem wielu specjalistycznych czasopism zagranicznych (Więcej: kliknij tutaj). W światowej literaturze medycznej cytowana ponad tysiąc razy. Wyniki badań: Jak opowiada profesor Sobaniec-Łotowska: “Pobrany z korporału fragment materiału badaliśmy histologicznie, to jest z użyciem mikroskopu optycznego, czyli świetlnego, i ultrastrukturalnie, to jest z użyciem mikroskopu elektronowego transmisyjnego. I, co jest niebywale interesujące, obserwowaliśmy zjawisko wzajemnego przenikania się struktury komunikantu z włóknami mięśnia serca. Tkanka, która pojawiła się na Hostii, była z nią w sposób bardzo ścisły, nierozerwany złączona, co jest ważnym dowodem, ze nie mogło tu być jakiejkolwiek ludzkiej ingerencji. Stwierdziliśmy, że cytoplazma fragmentów włókien mięśniowych, wtopionych w podłoże mogące odpowiadać strukturze Hostii, w barwieniu hematoksyliną Mayera i eozyną barwiła się na różowo, ogniskowo dość intensywnie. Natomiast jądra komórkowe, położone głównie centralnie – co pragnę podkreślić w tym miejscu – na granatowo. Otóż centralne położenie jąder komórkowych wskazuje, że jest to mięsień serca ludzkiego. W badanym fragmencie tkankowym obserwowaliśmy cechy wyraźnej nasilonej segmentacji włókien, to jest uszkodzenie komórek w miejscu wstawek (czyli struktur charakterystycznych dla mięśnia sercowego), i fragmentacji – to są uszkodzenia włókien poza wstawkami; również na przebiegu pojedynczych włókien znajdowaliśmy obrazy mogące odpowiadać węzłom skurczu. Takie zmiany powstają jedynie we włóknach niemartwicznych i odzwierciedlają szybkie skurcze mięśnia serca w okresie przedśmiertelnym, to jest agonalnym”. Tego typu stan agonalny jest krótki (liczony w minutach) a w przypadku badanej Hostii utrzymywał się ciągle. Współczesna nauka nie potrafi wyjaśnić tego fenomenu. Dodatkowe badania: Badania zostały powtórzone przez profesora Stanisława Sułkowskiego, doświadczeniem i kwalifikacjami nie ustępującego Pani profesor. Prof. Sulkowski jest patomorfologiem pracującym w Zakładzie Patomorfologii Ogólnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku (Więcej: kliknij tutaj). Ich zakłady stanowią dwie oddzielne jednostki Uniwersytetu Medycznego, ale mieszczą się niedaleko siebie. Wyniki badań: Weryfikacja potwierdziła wcześniejsze wyniki: struktura badanego fragmentu Hostii jest identyczna z tkanką mięśnia sercowego człowieka jeszcze żyjącego, ale będącego w agonii. Dalsze działania: Wyniki badań zostały opatrzone datą 21 stycznia 2009 i zastałe zawarte w protokole złożonym w Kurii Metropolitalnej Białostockiej. W niedzielę 7 października 2011, cząstka Ciała Pańskiego została umieszczona w kaplicy Matki Bożej Różańcowej. Można ją zobaczyć pielgrzymując do kościoła parafialnego w Sokółce. Kwestionowanie cudu: W gazetach i Internecie pojawiają się sugestie, że cud jest efektem działania bakterii zwanej pałeczką krwawą (Serratia marcescens). Takie opinie ukazują głębokość wiary części ateistów. Wydaje się, że mogliby być wzorem dla nas chrześcijan. Potrafią wymyślić najbardziej niesamowite teorie (nawet o zerowym prawdopodobieństwie), tylko po to, aby zaprzeczyć istnieniu Boga. Tak głęboko wierzą, że Boga nie ma. Jeśliby taka bakteria powodowała powstanie tkanki mięśnia sercowego, to naukowcy powinni się nią szybko zainteresować, a proces opatentować, jako metodę produkcji serca do przeszczepów. A swoją drogą jakby pałeczka krwawa wytworzyła tkankę mięśnia sercowego, to byłby to niesamowity cud – i to o zerowym prawdopodobieństwie wydarzenia! Pojawiły się też propozycję przeprowadzenia badań genetycznych. Szkoda, że takich badań nie przeprowadzono. Z drugiej strony, św. Tomasz mógł jednak włożyć dłoń w bok Pana Jezusa, a nie zadowolić się tym, że widzi Go żywego. Może udałoby mu się wymyślić jakiś dodatkowy test, oprócz włożenia ręki, ażeby przekonać się, że jednak Jezus prawdziwie zmartwychwstał. Pamiętajmy, mówimy o naszych eksperymentach na Bogu – to podpowiada nam rozum. I nie ma co się dziwić biskupowi, jeśli jest tego świadomy. Całe szczęście, że Bóg jest cierpliwy. Podsumowanie Cud Eucharystyczny tak naprawdę jest w tym rozumieniu cudem, że dane jest nam zobaczyć prawdziwą naturę tego, co spożywamy podczas przyjmowania Komunii św. Ukazując prawdziwą naturę Hostii Bóg pewnie chce o tym nam przypomnieć! “Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 56). Jeśli trwamy w Chrystusie a On w nas, to czy Jezus może nas potępić? “Podobnie jak Mnie posłał Ojciec, który żyje, i jak Ja żyję dzięki Ojcu, tak również ten, kto Mnie spożywa, będzie żył dzięki Mnie” (J6,57) Wniosek – jak najczęstsze przyjmowanie Komunii św. jest najpewniejszą i najlepszą drogą, abyśmy znaleźli się w domu naszego Ojca. Nie dajmy się zwieść Złemu, że nie jesteśmy jej godni w sytuacji, gdy dopadają nas grzechy lekkie. Wprawdzie jest to prawda, bo jesteśmy grzesznikami, ale mamy do czynienia z Miłosiernym Bogiem, który ustanowił Eucharystię właśnie dla grzeszników – jako ratunek dla nas. Nasze rozterki są naturalne, nawet św. Faustyna je przeżywała, ale została natychmiast zgromiona za to przez Pana Jezusa. Chrystus w Komunii św. chce uleczyć naszą duszę i ciało. Pozwólmy mu na to. Przed przyjęciem Komunii św. odmawiamy modlitwy, w których prosimy Boga o wybaczenie i zgładzenie grzechów lekkich. Jedynym przeciwwskazaniem do przyjmowania Komunii św. jest stan grzechu ciężkiego. Grzech ciężki jest odrzuceniem Boga, więc jeśli chcemy taki grzech zgładzić, to musimy przyjść do Niego – czekającego na nasz powrót w Sakramencie Pokuty. Po to abyśmy mogli spożywać uzdrawiające Ciało Jezusa Chrystusa. Jeśli tylko możemy, powinniśmy regularnie, jak najczęściej korzystać z Sakramentu Pokuty. Jeśli czujemy, że grzechy, nawet powszednie, przytłaczają nas, lub mamy jakiekolwiek wątpliwości co do ciężaru grzechu, powinniśmy jak najszybciej z Tego Sakramentu skorzystać. Tam zawsze czeka na nas miłosierny, uzdrawiający Jezus, oczyszczający naszą duszę, a czasami nawet uzdrawiający nasze ciało. Posłuchajmy na zakończenie ks. Mieczysława Piotrowskiego: Twoja przeglądarka nie obsługuje VIDEO. Redaktor
Ordynariusz diecezji Chilpancingo-Chilapa w Meksyku – Biskup Alejo Zavala Castro, w liście pasterskim 12 X 2013 r. uznał za autentyczny – cud eucharystyczny,który miał miejsce 21 X 2006 r. w kościele w Tixtli. Kiedy zaczyna słabnąć i zanikać wiara w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii, Pan Bóg daje jasne znaki, abyśmy uświadomili sobie, iż podczas Mszy św. uobecnia się męka i śmierć oraz zmartwychwstanie Chrystusa, a Jezus rzeczywiście obecny w postaciach eucharystycznych. Pan Jezus mówił do apostołów: „(…) lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą … „. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać” (J 6,64). Zdrada Judasza rozpoczęła się, kiedy nie uwierzył w to, co Jezus mówił na temat Eucharystii. Pan Jezus określił niewiarę Judasza w bardzo mocnych słowach: „Jeden z was jest diabłem” (J 6,70). Żeby nie było żadnych wątpliwości, o którego z apostołów chodzi, ewangelista Jan napisał: „Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty. Ten bowiem – jeden z Dwunastu – miał Go wydać” (J 6,71). Taka sama zdrada dokonuje się w życiu tych wszystkich, którzy przestają wierzyć w obecność Jezusa w Eucharystii i niegodnie ją przyjmują: na stojąco i do ręki. Dlatego poprzez cuda eucharystyczne Pan Jezus pragnie pobudzić i umocnić naszą wiarę. Znak od Boga Cud eucharystyczny w meksykańskim mieście Tixtla miał miejsce 21 X 2006 r. w kościele parafialnym św. Marcina z Tours, kiedy odbywały się wtedy rekolekcje parafialne. W czasie Mszy św., którą odprawiał ks. proboszcz Leopoldo Roque, a ks. Raymundo i siostra zakonna pomagali mu rozdzielać Komunię św. W pewnym momencie siostra zauważyła, że Hostia, którą trzymała w swoich palcach, zaczęła obficie krwawić. Ksiądz proboszcz poinformował o tym fakcie ks. bpa ordynariusza, który dopiero po trzech latach podjął decyzję, aby naukowcy przeprowadzili szczegółowe badania. Zostały więc pobrane próbki z krwawiącej Hostii, aby móc poznać, jaka jest przyczyna i charakter tego dziwnego zjawiska, oraz upewnić się, że nie było w tym żadnego oszustwa. Szczegółowe naukowe badania prowadzone przez różnych specjalistów trwały od października 2009 r. do października 2012 r. Ich wyniki zostały podane do publicznej wiadomości 25 maja 2013 r. podczas międzynarodowego sympozjum zorganizowanego przez diecezję Chilpancingo z okazji Roku Wiary. Naukowcy stwierdzili, że czerwona substancja pobrana z Hostii to prawdziwa ludzka krew, w której jest DNA. Dwa naukowe badania, przeprowadzone niezależnie od siebie przez wybitnych ekspertów medycyny sądowej stosujących różne metody analiz, wykazały, że z całą pewnością nikt nie polał Hostii krwią, lecz ona z niej wypłynęła. Krew jest grupy AB, a więc taka sama jak na Całunie Turyńskim – płótnie grobowym, którym po śmierci zostało owinięte ciało Chrystusa oraz taka sama jak w innych cudach eucharystycznych. Analiza mikroskopowa krwi przeprowadzona w 2010 r. wykazała, że w swej zewnętrznej warstwie jest ona skrzepnięta, natomiast w warstwach wewnętrznych pozostaje w stanie płynnym, co świadczy o tym, że Hostia wciąż krwawi. W Hostii odkryto także tkankę mięśnia ludzkiego serca, która była żywa, o czym świadczyły nienaruszone białe i czerwone krwinki oraz aktywne makrofagi pochłaniające lipidy. Badania immunohistochemiczne wykazały, że znaleziona tkanka jest fragmentem mięśnia serca (myocardium) w stanie agonalnym. Wszystkie badania naukowe stwierdzają, że to wydarzenie nie jest pochodzenia naturalnego. Opierając się na wynikach ekspertyz naukowych oraz opinii komisji teologicznej, ks. bp Alejo Zavala Castro uznał, że nie można w naturalny sposób wyjaśnić tego, co się wydarzyło w Tixtli. Krwawienie Hostii oraz pojawienie się w niej żywej tkanki mięśnia ludzkiego serca było spowodowane nadzwyczajną ingerencją Pana Boga. Nie jest ono zjawiskiem paranormalnym, spowodowanym przez demoniczne moce. W Tixtli mamy do czynienia z cudem eucharystycznym podobnym do tych, które się wydarzyły w innych miejscach na Ziemi. W liście duszpasterskim ks. bp Alejo Zavala Castro napisał: „Jest to cudowny znak miłości Boga, który potwierdza rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii. Jako biskup diecezji rozpoznaję nadprzyrodzony charakter całego ciągu wydarzeń związanych z krwawiącą Hostią z Tixtli i stwierdzam, że mamy do czynienia z »Boskim znakiem«”. Bóg wzywa do nawrócenia W ostatnich latach w Polsce miały miejsce dwa cuda eucharystyczne, które zostały uznane przez władze kościelne. Naukowcy, którzy badali cud w Sokółce (2008 r.), stwierdzili, że „tajemnicza substancja, w którą przemienił się fragment Hostii Przenajświętszej, jest z całą pewnością tkanką mięśnia ludzkiego serca, które żyje, bardzo cierpi i jest w stanie agonalnym, jakby przedzawałowym”. Wyniki badań naukowych cudu eucharystycznego w Legnicy (2013 r.) nie pozostawiły żadnych wątpliwości, że mamy tu do czynienia z tkanką mięśnia sercowego w momencie agonii. Naukowcy z Nowego Jorku badający z kolei próbki pobrane z Hostii cudu eucharystycznego w Buenos Aires (1996 r.) napisali, że „badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. […] to serce żyło w chwili pobierania wycinka […], to serce cierpiało – np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej”. Natomiast badania cudu eucharystycznego w Lanciano (VIII w.) wykazały, że w cudownej Hostii znajduje się kompletne ludzkie serce. Są w nim obecne wszystkie elementy, które je tworzą. Jest tam prawdziwa ludzka krew grupy AB. Profesor Sobaniec-Łotowska, która badała eucharystyczny cud w Sokółce, powiedziała, że dla niej, jak i dla każdego uczciwego naukowca, jest to tak mocny znak, że aż „rzuca na kolana”. Wszystkie cuda eucharystyczne są naglącym wezwaniem skierowanym do wszystkich chrześcijan, aby uwierzyli i zachwycili się prawdą, że podczas każdej Mszy św. staje się obecna męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Dzięki temu możemy w tych wydarzeniach uczestniczyć i jednoczyć się z Chrystusem, przyjmując Jego miłość i życie wieczne. Święty Jan Paweł II pisał: Eucharystia zawiera „niezatarty zapis męki i śmierci Pana. Nie jest tylko przywołaniem tego wydarzenia, lecz jego sakramentalnym uobecnieniem. Jest ofiarą Krzyża, która trwa przez wieki” (Ecclesia de Eucharistia, 11). Podczas każdej Mszy św. „centralne wydarzenie zbawienia staje się rzeczywiście obecne i dokonuje się dzieło naszego Odkupienia. Ofiara ta ma do tego stopnia decydujące znaczenie dla zbawienia rodzaju ludzkiego, że Jezus złożył ją i wrócił do Ojca, dopiero wtedy, gdy zostawił nam środek umożliwiający uczestnictwo w niej, tak jakbyśmy byli w niej obecni. W ten sposób każdy wierny może w niej uczestniczyć i korzystać z jej niewyczerpanych owoców” (EE 11). Święty Jan Paweł II stwierdza, że w Eucharystii Chrystus uczynił „dar z samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia” (EE 11); „Kiedy w Komunii przyjmujemy Ciało i Krew Pana […], otrzymujemy Tego, który ofiarował się za nas, otrzymujemy Jego Ciało, które złożył za nas na Krzyżu, oraz Jego Krew, którą przelał za wielu […] na odpuszczenie grzechów (Mt 26,28). […] Sam Jezus zapewnia, że owo zjednoczenie, związane przez Niego przez analogię ze zjednoczeniem, jakie ma miejsce w życiu trynitarnym, naprawdę się realizuje” (EE 16). Dziękujmy za Eucharystię. Przyjmujmy Pana Jezusa w Komunii Św. do ust i na klęcząco. Nowy zwyczaj w Kościele przyjmowania Komunii do rąk to profanacja! źródło:
Cud eucharystyczny w Legnicy? Jędrzej Rams /Foto Gość Bp Zbigniew Kiernikowski prezentuje przemieniony fragment hostiizobacz galerięBp Zbigniew Kiernikowski ogłosił komunikat o "wydarzeniu eucharystycznym o znamionach cudu", do którego doszło w kościele pw. św. Jacka w Eucharystii w niedzielę 10 kwietnia w sanktuarium św. Jacka w Legnicy bp Kiernikowski oficjalnie ogłosił o komunikat o wydarzeniu, do którego doszło przed dwoma laty w tym kościele, a które nosi znamiona cudu jego treść:KOMUNIKATw sprawie Wydarzenia Eucharystycznego w parafii św. Jacka w LegnicySiostry i Bracia w Chrystusie Panu!Jako Biskup Legnicki podaję niniejszym wiadomość o wydarzeniu, jakie zaszło w parafii św. Jacka w Legnicy i które ma znamiona cudu eucharystycznego. Na Hostii, która 25 grudnia 2013 roku przy udzielaniu Komunii świętej upadła na posadzkę i która została podniesiona i złożona do naczynia z wodą, po pewnym czasie pojawiły się przebarwienia koloru czerwonego. Ówczesny Biskup Legnicki Biskup Stefan Cichy powołał Komisję, której zadaniem było obserwowanie zjawiska. W lutym 2014 roku został wyodrębniony fragment materii koloru czerwonego i złożony na korporale. W celu wyjaśnienia rodzaju tej materii Komisja zleciła pobranie próbek i przeprowadzenie stosownych badań przez różne kompetentne w orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy: „W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. (…) Całość obrazu (…) jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego” (…) ze zmianami, które »często towarzyszą agonii«. Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki”.W styczniu br. przedstawiłem całą tę sprawę w Kongregacji Nauki Wiary. Dziś, zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej, polecam Księdzu Proboszczowi Andrzejowi Ziombrze przygotowanie odpowiedniego miejsca dla wystawienia Relikwii tak, aby wierni mogli oddawać Jej cześć. Proszę też o udostępnienie przybywającym osobom stosownych informacji oraz o prowadzenie systematycznej katechezy, która pomagałaby właściwie kształtować świadomość wiernych w dziedzinie kultu eucharystycznego. Polecam nadto założenie księgi, w której byłyby rejestrowane ewentualne uzyskane łaski oraz inne wydarzenia mające charakter nadzieję, że wszystko to posłuży pogłębieniu kultu Eucharystii i będzie owocowało wpływem na życie osób zbliżających się do tej Relikwii. Odczytujemy ten przedziwny Znak, jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka. Polecam się Waszej modlitwie i Wam błogosławię+ Zbigniew Kiernikowski BISKUP LEGNICKIZdjęcie przedstawiające przemieniony fragment hostii Jędrzej Rams /Foto Gość Zdjęcie przedstawiające przemieniony fragment hostii W imieniu biskupa tekst komunikatu odczytał jego sekretarz, a po nim biskup ukazał cząstkę licznie zgromadzonym wiernym do publicznej Eucharystii pojawiło się wielu legniczan z innych parafii, którzy z wielką radością i dużymi emocjami przyjęli tę informację. - Ogromnie się ucieszyłam, ogromna radość. To potwierdza naszą, moją wiarę w obecność Jezusa w Eucharystii. Pomyślałam od razu o tych, którzy może dzięki temu znakowi się nawrócą. To będą owoce działania łaski Bożej. Może tak, jak niewierny Tomasz zobaczą i uwierzą. To będzie dla mnie bardzo radosna niedziela - mówi Ewa pw. św. Jacka Odrowąża znajduje się w części miasta zwanej Zakaczawiem, pomiędzy dwoma mostami nad Kaczawą łączącymi stare miasto z nowymi osiedlami. Dziennie mijają go dziesiątki tysięcy osób. Po wojnie aż do 1972 roku był kościołem filialnym pobliskiego kościoła pw. Świętej Trójcy. Wspomnianego roku stał się kościołem parafialnym dla nowej wspólnoty. Tutaj też przez lata powojenne swoje liturgie sprawowali wierni Kościoła greckokatolickiego, dopóki nie wybudowali na początku XXI wieku swojej dzielnica obrośnięta jest wśród legniczan złą sławą, która nie jest do końca sprawiedliwa. Faktem jest jednak to, że była to pierwsza dzielnica miasta zasiedlona po II wojnie światowej przez Polaków. Dlatego dzisiaj mieszka tutaj największy odsetek osób starszych w całym mieście. Także liczba zarejestrowanych działalności gospodarczych jest najniższa spośród wszystkich dzielnic miasta.